Jak w Bielitz lewą stroną automobilami jeżdżono
Dodane przez yin@yang dnia February 01 2010 13:26:45
Policja przypomina! Wdrażajcie dzieciom zasady przechodzenia przez jednię: „Zachowując ostrożność, zatrzymaj się przy krawężniku jezdni, popatrz w lewo, popatrz w prawo, jeszcze raz popatrz w lewo. W przypadku, kiedy z lewej lub prawej strony nadjeżdża pojazd - poczekaj aż pojazd przejedzie! Jeśli nie nadjeżdża już żaden pojazd, zacznij przechodzić na drugą stronę jezdni. Na środku jezdni spójrz jeszcze raz w prawo, aby upewnić się, że nic nie nadjeżdża”.
Treść rozszerzona

Policja przypomina! Wdrażajcie dzieciom zasady przechodzenia przez jednię: „Zachowując ostrożność, zatrzymaj się przy krawężniku jezdni, popatrz w lewo, popatrz w prawo, jeszcze raz popatrz w lewo. W przypadku, kiedy z lewej lub prawej strony nadjeżdża pojazd - poczekaj aż pojazd przejedzie! Jeśli nie nadjeżdża już żaden pojazd, zacznij przechodzić na drugą stronę jezdni. Na środku jezdni spójrz jeszcze raz w prawo, aby upewnić się, że nic nie nadjeżdża”.


Dlaczego patrz najpierw w lewo? To proste, bo mamy w Polsce ruch prawostronny! A dlaczego w Polsce jeździ się po prawej stronie jezdni? Każdy odpowie bez zastanowienia, że to przecież oczywiste, tak było zawsze, bo ruch prawostronny obowiązuje na całym świecie, za wyjątkiem może zwariowanej Wielkiej Brytanii i jej kolonii, bo Anglicy zawsze robią wszystko na przekór i dlatego jeżdżą po lewej. Badając problem okazuje się jednak, że spora część Europy jeszcze nie tak dawno podróżowała dokładnie po przeciwnej stronie niż dzisiaj!

Podobno już Rzymianie, którzy dzięki swoim legionom stworzyli zjednoczoną Europę, poruszali się najprawdopodobniej lewą stroną swych prostych, solidnych i długich dróg. Przypuszcza się tak na podstawie obserwacji dróg wychodzących z kamieniołomów. Głębsze ślady, znaczy z ładunkiem, zachowały się wyraźnie po stronie lewej, a znacznie płytsze ślady, pustych wozów, po stronie prawej. Czyli można przypuszczać, że musiało tak być w całej rzymskiej Europie, bo legiony czuwały.

Naukowcy dowodzą, że ruch lewostronny jako bardziej naturalny dla człowieka, więc trwał nadal w średniowieczu. Jeźdźcy konni chętniej poruszali się po lewej stronie drogi, ponieważ łatwiej było im dobyć miecza i bronić się po swej stronie prawej, większość z nas jest przecież praworęczna. Według niektórych przekazów w nowożytnej Europie zasada lewostronności została uregulowana prawem przez papieża Bonifacego VIII, który w roku 1300 zarządził, że pielgrzymi, podążający do miejsc świętych, mają poruszać się po lewej stronie drogi.

Odejście od ruchu lewostronnego na rzecz prawostronnego, w Europie, zawdzięczamy, jak się wydaje, Francuzom. Podobno tak zadecydował Napoleon, który miał w ten sposób wywoływać zamęt w oddziałach wojskowych swoich przeciwników, przygotowanych do ewentualnych bojów spotkaniowych z żołnierzami poruszającymi się (jak do tej pory wszyscy cywilizowani) lewą stroną.

Zwyczajowy sposób poruszania się po lewej, wprowadzony przez Rzymian znalazł swe prawne usankcjonowanie w brytyjskim prawie drogowym. W 1756 roku uchwalono pierwszy na świecie „kodeks drogowy”, którego zakres rozszerzono wkrótce do całego imperium brytyjskiego. A skoro cała cywilizowana Europa natchniona przez Rzymian poruszała się po lewej stronie, to dlaczego w Polsce i na ziemiach polskich miałoby być inaczej.

O przewadze prawostronności zadecydowały chyba Stany Zjednoczone, gdzie aż do roku 1908 wszystkie produkowane tam pojazdy posiadały kierownice po stronie prawej. Dopiero słynny, masowo produkowany Ford Model T był pierwszym samochodem z kierownicą po stronie lewej.

Okres, kiedy zaczął rosnąć ruch drogowy i kolejowy, to dla ziem polskich okres zaborów i różnego ustalania zasad ruchu. W zaborze pruskim i Kongresówce (zabór rosyjski) obowiązywał ruch prawostronny (choć samej Rosji był lewostronny, który zmieniono dopiero po 1920 roku), a w cesarstwie Austro-Węgierskim lewostronny. Więc w Bielsku, w Białej, i w okolicach wszyscy jeździli lewą stroną!

Nastręczało to wielu problemów, możemy przeczytać w jednym z galicyjskich tygodników z roku 1917: „Wymijanie na lewo. Przybywający końmi, czy automobilem z Kongresówki wymijają według swego zwyczaju na prawo, podczas gdy u nas wymija się na lewo. Byłby czas, aby władze ujednoliciły i ogłosiły, w którą stronę należy wymijać jadących.”

Historycy piszący o historii motoryzacji, a więc i o sprawach ruchu drogowego podają: Jako ciekawostkę warto podać fakt, iż w zaborze austriackim, inaczej niż w pozostałych dwóch zaborach, obowiązywał ruch lewostronny. Ciekawostka (!), przecież to „u nas” jeździło się w sposób naturalny a w pozostałych zaborach przeciw naturze!

W Bielsku, w Białej, w Galicji i na Śląsku Austriackim, podobnie jak w całym cesarstwie, po lewej stronie jeździły rowery, furmanki, motocykle, automobile pociągi oraz tramwaje!

Tak jak w Cieszynie i w Krakowie (tam do 1925 roku), a nie jak w Warszawie i Katowicach, tramwaje bielskie dedykowane były ruchowi lewostronnemu do końca swojego żywota w 1971 roku. Wydaje się to może dziwne, bo bielska linia była jednotorowa, ale na mijankach i pętlach musiał być porządek i dlatego w Bielsku mijanki objeżdżało się lewą stroną. Podobnie było z pociągami, zresztą do dziś w Austrii część linii kolejowych jest dalej lewostronna.

Po I wojnie światowej centrum jednoczenia ziem polskich powstało niestety w Warszawie, więc warszawiacy na swoją modłę zaczęli przykrawać rzeczywistość. Choć w sprawie prawostronności zadecydowano dopiero w 1922 roku. Wtedy opublikowano Rozporządzenie Ministra Robót Publicznych i Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 6 lipca 1922 r. o ruchu samochodów i innych pojazdów mechanicznych na drogach publicznych. I zamiast w sposób naturalny lewą, polecono nienaturalnie jeździć stroną prawą.

Znaczy to, że od 1918 do 1922 roku, i pewnie i później, dochodziło do wielu kolizji, bo nie każdy się dowiedział albo może nie zauważył, jaki ruch obowiązuje na danej drodze. Wspomniany już wcześniej tygodnik galicyjski w 1922 roku martwił się: „Jeździć prawą stroną. Według nowo obowiązujących przepisów wszelkie fury i pojazdy winny jeździć prawą stroną drogi, a nie jak dotychczas lewą. Czy prędko to się przyjmie u nas i ile kłopotu z tem będzie?

Ale nie wszyscy zadziałali „wbrew naturze”. Ruch lewostronny, jak wspominaliśmy, obowiązywał w Austro-Węgrzech aż do rozpadu cesarstwa, a potem w powstałych po jego rozpadzie Austrii, Czechosłowacji, Węgrzech i państwach południowych Słowian (potem Jugosławia). I tak było praktycznie do II wojny światowej.

Ruch prawostronny na terenach byłego cesarstwa Austro-Węgierskiego przymusowo wprowadziła dopiero III Rzesza. Na przykład, rozkazem głównego zwierzchnika armii von Brauchitscha 17 kwietnia 1939 roku, wprowadzono ruch prawostronny w Protektoracie Czech i Moraw. Na Słowacji ruch prawostronny wprowadzano stopniowo w latach 1939-1941.

Dziś szacuje się, że około 1/3 ludności świata mieszka w krajach, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, i że ponad 1/4 pojazdów na świecie porusza się po lewej stronie drogi.

A przecież na zmianach najbardziej cierpiały konie furmańskie albo dorożkarskie. Bo w jeden dzień chłop jechał furmanką po lewej stronie, a już następnego dnia zmieniono mu ruch na prawostronny. Jak facet sobie popił i konie, jak zwykle same go wiozły do domu, to przecież prowadziły wóz (w sposób naturalny) tak, jak zawsze do tej pory to robiły, czyli po lewej stronie drogi.

Źródło:
www.super-nowa.pl
Wyszukał: Dekagram